Pogaduszki
Home Archive Random Mobile RSS Feed
Znam podobny przykład :)

Na koncercie “satanistycznej” kapeli wyskoczył na scenę jakiś długowłosy jegomość. Opancerzony w skórzaną kurtkę z ćwiekami, z pentagramem na szyi wyglądał jak archetyp tzw. “satanisty”. HEHE :) Wyrwał wokaliście mikrofon i zaczął do niego wykrzykiwać teksty w stylu “SZATAN JEST Z NAMI” i inne bzdety. Podbiegł do niego ochroniarz. Zresztą ten sam, któremu się wcześniej Pan Krzykacz pod sceną wyrwał i zdzielić do pięścią w nos. Ostra nuta to i akcje ostre…Pan Krzykacz obalił się na deski sceny i nie wypuszczają z rąk zdobycznego mikrofonu, przyłożył je do twarzy skamląc “O Jezu, Jezu mój nos”… XD!!! W życiu (nigdy wcześniej i nigdy później) nie słyszałem o równie skutecznym i szybkim nawróceniu…

MASSAKRA :)

Pozdrawiam.
murart

  1. klub posted this
Powered by Tumblr. Theme by Reeckerz